„To standardowa umowa”. Czasem właśnie po tych słowach warto przeczytać ją szczególnie uważnie.
Kilkanaście stron, załączniki, odesłania do przepisów. Trzeba sprawdzić dokument, uzgodnić warunki i podjąć decyzję.
Zarówno przedsiębiorca, jak i urzędnik potrzebują wtedy odpowiedzi na konkretne pytanie: co w tej umowie może narazić moją firmę lub instytucję na problemy?
W VeroLex.ai pracujemy właśnie nad takim wsparciem. Rozwijamy odczyt dokumentów — także skanów — oraz analizę ich treści w kontekście przepisów i opisanej przez użytkownika sytuacji.
Cel jest praktyczny: po wgraniu umowy użytkownik ma otrzymać wskazanie fragmentów wymagających uwagi, wyjaśnienie potencjalnych konsekwencji i podstawy, które może samodzielnie zweryfikować.
Jakie kwestie chcemy pomagać wychwytywać?
- 🔎 Zapisy przerzucające odpowiedzialność na jedną stronę.
- 🔎 Kary i terminy, które mogą oznaczać nieoczekiwane koszty.
- 🔎 Niejasne warunki odbioru prac, płatności lub rozwiązania umowy.
- 🔎 Sprzeczności między umową a załącznikami.
- 🔎 Odwołania do przepisów wymagające sprawdzenia ich aktualności i zastosowania w danej sprawie.
Przykład?
Przedsiębiorca podpisuje umowę na wdrożenie oprogramowania. Chce wiedzieć, czy będzie mógł z niego korzystać i rozwijać je także po zakończeniu współpracy z wykonawcą. Urzędnik analizujący podobny dokument musi dodatkowo uwzględnić obowiązki swojej jednostki.
Ta sama umowa, ale kontekst i odpowiedzialność mogą być inne. Dlatego samo streszczenie dokumentu to za mało.
Obecnie testujemy i dopracowujemy tę ścieżkę. Szczególnie zależy nam na powiązaniu wniosków z konkretnymi fragmentami dokumentu i źródłami prawa oraz na jasnym wskazaniu, kiedy brakuje informacji do oceny.
Chcemy, żeby użytkownik wiedział, co sprawdzić, o co zapytać drugą stronę i które kwestie omówić z prawnikiem przed podpisaniem.
Bo najlepszy moment na zauważenie ryzyka w umowie jest wtedy, gdy można jeszcze zmienić jej treść.
#VeroLex #LegalTech #Umowy #AI #Administracja
Źródło: publikacja VeroLex.ai na LinkedIn.



